top 10 - City Under Heat

Temat: Anime - Jakie polecacie?

Anime - "(...)Poza Japonią słowo anime służy wyłącznie do określenia japońskiej animacji."

Teraz moze dasz lepsza propozycje
Bo Power Rangers raczej malo przypomina anime.
"Dlaczego?" - Bo to nawet bajka nie jest !



Neon Genesis Evangelion. Fragmenty z walkami chociażby na youtube. Jest dośc krótkie, ale to absolutna klasyka. Trójka dzieci przy pomocy mechów odpiera ataki potworów z kosmosu. Bardzo refleksyjne.


Ale moglbys dac nazwe kogos kto walczyl? Bo jak sie wpisze sam tytul na google, czy youtube to w wiekszosci sa to openingi lub odcinki.

Te dzieciaki to Rei Ayanami, Shinji Ikari i Asuka Langley Soryu. Ich przeciwników nazywano Aniołami i było ich bodajże 13.
Źródło: topranking.pl/947/anime,jakie,polecacie.php



Temat: Scenarzyści-bajkopisarzeWspół
Scenarzyści-bajkopisarze
Współpraca – Praca
Nowopowstająca firma zajmująca się produkcją animowanych filmów dla dzieci
nawiąże współpracę z osobą piszącą bajki, scenariusze do filmów dla dzieci.
Poszukujemy profesjonalistów jak i amatorów. Ważna jest pomysłowość i
wyczucie stylistyki (widownia dziecięca 4-10 lat).
Krótkie przykłady prac mile widziane.
Szczególy współpracy z wybranymi osobami.
cassanu@gazeta.pl
tel 606945352

Źródło: topranking.pl/1523/scenarzysci,bajkopisarze,wspol.php


Temat: Filmy dla dzieci w TV
On 2007-03-06, Jacek Popławski <jp@interia.pl wrote:

Rais napisał(a):
TVN -Shrek 2 start: 20:15
Piętnuję ludzi przekonanych, że kreskówki to są bajki dla dzieci.

Piętnuję ludzi którzy uważają, że Shrek to kreskówka.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kresk%C3%B3wka


http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2475117
"kreskówka <<film rysunkowy, zwykle dla dzieci"

i jeszcze

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3900942
"film animowany, film wykonany metodą zdjęć poklatkowych rejestrujących
fazy akcji, rysunkowy, lalkowy lub kreowany jedną z wielu technik
wykształconych w historii artyst animacji;"

Czyli mówiąc krótko: każdy film rysunkowy jest filmem animowanym.
Nie każdy film animowany jest filmem rysunkowym.

Shrek nie jest filmem rysunkowym tak samo jak nie jest nim np. "Miś
Uszatek". Oba są filmami animowanymi, ale wykonanymi innymi technikami
niż rysowanie.

Pozdrawiam,


Źródło: topranking.pl/1743/filmy,dla,dzieci,w,tv.php


Temat: Dobranocka z 10-cio min. poslizgiem
Zgadzam się - porażka. Nie wiem czy widzieliście reklamę, dotyczy chyba
tabletki "po". Jest to krótki filmik animowany - strasznie przyciąga uwagę
dziecka, gdyż wygląda dokładnie jak film rysunkowy. Moja maniaczka bajek to
przykukała i zaraz wypytywała o tę "nową bajkę". A potem pytała a co chodziło i
powtarzała nazwę tej pigułki czy co tam oni bredzą. W biały dzień, reklama
strasznie przykuwająca uwagę dziecka... I co ja mam tłumaczyć "jak tacie guma
pęknie albo nie wyskoczy, to mama taką tableteczkę łyka?" - kompletna kicha...

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14,21028671,21028671,Dobranocka_z_10_cio_min_poslizgiem.html


Temat: Jak wybrać dobre przedszkole? - poradnik :-)
8. TV w przedszkolu
Justi54 napisała:
"W przedszkolu syna (państwowym) TV jest, ale "dawkowany"
rozsądnie. Panie wykorzystują go w celach edkacyjnych podobnie jak
każdą inną pomoc naukową. Dzieci miały np ciekawe zajęcia gdzie
oglądały krótki fragmenty filmów bajek z zastosowaniem różnych
technik animacji. Jak inaczej to poznać jak nie na przykładzie w
telewizji. Albo pani czytała bajkę, dzieci miały dopowiedzieć resztę
a zakończenie oglądali wspólnie w TV. Nie wiem jaki jest cel
dydaktyczny takich zajęć, ale chyba chodzi o pobudzenie wyobraźni i
połączenie kilku pozornie różnych zmysłów w jedno. Pani czyta,
dzieci komentją, dopowiadają a potem razem oglądają TV. Albo inny
przykład jak dziecko ma zobaczyć jak wygladają i poruszają się
bojery - na żywo to niemal niemożliwe, zdjęcie nie odda
rzeczywistości. To tak przy okazji omawiania sportów zimowych.
Telewizor dawkowany rozsądnie może być pomocą edukacyjną w pracy z
dziećmi, a bajka oglądana wspólnie raz na kilka miesięcy przez całą
grupę przedszkolaków chyba nie zaszkodzi."

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,587,89732429,89732429,Jak_wybrac_dobre_przedszkole_poradnik_.html


Temat: pomogę Wam znaleść idealne przedszkole
Był już ten wątek, ale dla zachowania całości napiszę Wam moją
opinię tutaj. W przedszkolu syna państwowym TV jest, ale "dawkowany"
rozsądnie. Panie wykorzystują go w celach edkacyjnych podobnie jak
każdą inną pomoc naukową. Dzieci miały np ciekawe zajęcia gdzie
oglądały krótki fragmenty filmów bajek z zastosowaniem różnych
technik animacji. Jak inaczej to poznać jak nie na przykładzie w
telewizji. Albo pani czytała bajkę, dzieci miały dopowiedzieć resztę
a zakończenie oglądali wspólnie w TV. Nie wiem jaki jest cel
dydaktyczny takich zajęć, ale chyba chodzi o pobudzenie wyobraźni i
połączenie kilku pozornie różnych zmysłów w jedno. Pani czyta,
dzieci komentją, dopowiadają a potem razem oglądają TV. Albo inny
przykład jak dziecko ma zobaczyć jak wygladają i poruszają się
bojery - na żywo to niemal niemożliwe, zdjęcie nie odda
rzeczywistości. To tak przy okazji omawiania sportów zimowych.
Telewizor dawkowany rozsądnie może być pomocą edukacyjną w pracy z
dziećmi, a bajka oglądana wspólnie raz na kilka miesięcy przez całą
grupę przedszkolaków chyba nie zaszkodzi.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,587,75041727,75041727,pomoge_Wam_znalesc_idealne_przedszkole.html


Temat: telewizja w przedszkolu
U nas nauczycielki nie idą na łatwiznę a TV jest taką samą pomocą dydaktyczną
jak każda inna. Już podaję przykład dzieci oglądały krótkie fragmenty filmów z
wykorzystaniem różnych technik animacji (nie potrafię tego dokładnie nazwać)
np. kreskówka, animacja komputerowa, ożywienie postaci typu miś uszatek,
plastelinki, wycinanki i ulubione przez syna kasztaniaki (super połączenie ze
wstawkami fabularnymi). Zapewniam cię, że dzieci miały świetną zabawę i
wyniosły z tego dużo większą wiedzę niż ja posiadam. Albo innym razem oglądały
bajkę i miały ją zilustrować w formie komiksu. Prace plastyczne wyszły z tego
super a wyobraźnia była niepgraniczona. Były też takie zajęcia, że pani czytała
książkę a potem dzieci ogladały to samo w formie bajki. Były porównania co
lepsze książka czy TV. Naprawdę tego oglądania nie ma za wiele jak na trzy lata
synka w przedszkolu a TV jest wykorzystywany sensownie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,587,60294864,60294864,telewizja_w_przedszkolu.html


Temat: proszę o interpretację mojego snu
proszę o interpretację mojego snu
Swoje sny pamiętam bardzo rzadko,a te które pamiętam nigdy nie są
banalne.Bardzo często śni mi się,że odmawiam pacierz "Ojcze Nasz",kilka razy
wyśniłam sen animowany-po prostu bajkę dla dzieci...Ale ostatni sen,który
pamiętam zaniepokoił mnie bardzo.Nigdy wcześniej nie śniły mi się osoby
zmarłe,a tym razem owsze.Oto jak przebiegał mój sen:
Byłam w domu,razem z moim synkiem i przyjechał do nas w odwiedziny mój brat
i moja mama.Po krótkiej wizycie pożegnaliśmy się,oni wyszli,a ja i synek
wyglądaliśmy przez okno i machaliśmy na pożegnanie,widzieliśmy jak odjeżdżają
samochodem.Ja odeszłam od okna i poszłam sprawdzić czy zamknęłam drzwi na
klucz.Otworzyłam je leciutko,okazało się,że są nie zamknięte,więc chciałam
zamknąć je z powrotem,ale poczułam,że ktoś włożył nogę między
drzwi.Otworzyłam je szeroko i zobaczyłam stojące w nich moją mamę i moją
świętej pamięci babcię.Bardzo się ucieszyłam,ale tylko przez moment,gdyż
zorientowałam się,że przecież moja mama odjechała przed sekundą,a moja babcia
nie żyje od ładnych kilku lat.Nie zwróciłam uwagi jak wygląda moja mama,ale
babcia była taka blada,bez wyrazu,ale się uśmiechała.Zaczęłam więc zamykać
drzwi na siłe,a one nie chciały,abym to zrobiła i tak się przepychałyśmy,ale
ja wiedziałam,że nie mogę wpuścić ich do domu.Chyba te drzwi w końcu
zamknęłam i się obudziłam.Dodam,że nie miałam z babcią zbyt zarzyłych
kontaktów,widywałyśmy się raczej rzadko,a od pogrzebu nie byłam nawet na jej
grobie.proszę pomóżcie mi zinterpretować mój sen.Z góry dziękuję i
pozdrawiam. Alicja
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,468,16867361,16867361,prosze_o_interpretacje_mojego_snu.html


Temat: Zapytanie?o naukę j.niemieckiego
Uczenie własnego dziecka jest na dłuższą metę nieudanym eksperymentem
pedagogicznym, wiem to z doświadczenia własnego i koleżanek. „Mama, a mi się
już nie chce”. Nie ma stosunku uczeń/nauczyciel, jest ciągle mama/dziecko.
Małe dzieci. Wie Pani, podziwiam fakt, że kilkuletnie niemieckie dziecko mówi
lepiej po niemiecku niż cudzoziemiec po kilkunastu latach nauki. Tak samo
świetnie mówi już po polsku mój trzyletni bratanek – już używa czasu
przeszłego. Niedługo zacznie tworzyć stronę bierną, tryb przypuszczający. Jest
to naturalne ale fascynujące. Myślę, że obserwuje Pani z zaciekawieniem i dumą
rozwój słownictwa syna. Popieram uczenie małych dzieci , brat uczy synka
angielskiego. Małe dziecko może oglądać tylko TV i książeczki z obrazkami,
musi Pani kupić w Niemczech niemieckie książeczki dla malutkich dzieci, takie,
jak Pani zapewne kupuje dla dziecka, typu przygody Kurczaczka, albo Poczytaj mi
mamo.
W moim hipermarkecie widziałam 2 książeczki Uczę się języka niemieckiego
Rotkäppchen i Hänsel und Gretel z naklejkami.

Ja korzystałam na początku z Walt Disney Wielki Ilustrowany Słownik niemiecko
polski /wyd. BGW/ i Słownika Niemieckiego dla dzieci /wyd. BGW/. Śliczne
obrazki z podpisami i krótkim tekstami. W Goethe Institut są na pewno bajki na
kasetach video – takie z aktorami, można je nagrać z satelity , często w święta
na TV regionalnych (Die goldene Ente i inne). Polecam też piosenki i
wierszyki– dzieci uczą się ich nieprawdopodobnie szybko. Piękne są animowane
bajki na video o Bernardzie i Biance (Bernard und Bianca die Mäusepolizei).
Musi Pani wybrać przedszkole z nauką języków obcych – brzmi to okropnie, a
potem podstawówkę z 2 językami. Nauczyciel w przedszkolu będzie miał
przygotowane materiały do pracy z małymi dziećmi. Ale prędko przyjdzie moment,
że dziecko się znudzi – a po co, a dlaczego, a ja nie chcę. Niestety, nauki
języków obcych trzeba dopilnować. Ważne jest stworzenie podstaw, zachęcenie,
zaciekawienie, aby dziecko później miało lżej.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,516,2642733,2642733,Zapytanie_o_nauke_j_niemieckiego.html